Ayee wszystkim, co tu zaglądają...
Postanowiłam podnieść na nowo Więzienie Bremerhaven, które upadło ze względu na to, że nie miałam czasu. Wiem, że może mało osób się teraz zgłosić ze względu na wakacje, ale ze stworzeniem bloga trochę czasu mi zejdzie, bo nie jestem codziennie na necie z różnych przyczyn, czasami niezależnych ode mnie.
Kto miałby ochotę zapisać się na blog, to może zostawić maila pod tą notką, a ja na pewno wyślę zaproszenie. Może są tacy, którzy jeszcze z nieszczęsnego onet.pl pamiętają stare Bremerhaven.
Jak to widzę? W KP trzeba będzie się określić, czy chce się zostać więźniem, czy kimś z `obsługi`, np.:
- strażnik;
- lekarz;
- pielęgniarka;
i tak dalej. Resztę zapewne opiszę w fabule.
To chyba tyle.
Pozdrawiam - Päivä Väinämöinena.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
-
▼
2013
(15)
-
▼
lipca
(9)
- Gdy umiera człowiek, życie staje się pustką. Gdy u...
- KOMUNIKAT
- Dzień pierwszy - zarówno początek jak i koniec.
- Do you really want me dead or alive to torture for...
- Nie żałuję swoich decyzji.
- Każdy popełnia błędy, jednak nie każdy może.
- ` Nie zauważysz mnie w szarym tłumie `
- Samotność jest przedsionkiem śmierci...
- Blog w budowie...
-
▼
lipca
(9)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz