wtorek, 13 sierpnia 2013

Pugnale melduje się na pokładzie.



Imię: Fabio
Pseudonim:Pugnale (Sztylet)
Nazwisko: Bennici
Wiek: 25
Płeć: Mężczyzna

Wygląd: 
Jest dość wysokim, dobrze zbudowanym mężczyzną. Inaczej nie byłby gangsterem. Ma krótkie, czarne, lekko pofalowane włosy. Nieraz uwodził kobiety dzięki swoim ciemnoniebieskim oczom, którymi potrafił zahipnotyzować w kilka chwil. 

Charakter:
Uparcie dąży do celu;
Uwielbia posługiwać się sarkazmem oraz ironią;
Potrafi być przyjazny;
Wybuchowy (o czym przekonało się dwóch Anglików...).

Lubi:
Poranną kawę. Gorzką.
Mocny alkohol (ten zaś musi być spożywany wieczorową porą).
Zwierzęta.


Nie lubi:
Debili (czyli ludzi, którzy nie rozumieli co się do nich mówi).
Ludzi wywyższających się.
Hierarchi (patrz wyżej).

Inne informacje:
Uzależniony od papierosów.
Najprawdopodobniej seksoholik.

Skazany za podwójne morderstwo, którego dopuścił się w wieku szesnastu lat na Anglikach gnębiących jego siostrę. Jednemu z nich przestrzelił płuco przy użyciu broni ojca i wrzucił do rzeki, drugiemu zaś poderżnął gardło, dzięki czemu zyskał swój przydomek. Dwa lata później po namowach znajomego dołączył do Mafii. Początkowo był zwykłym chłopcem na posyłki, jednak dzięki swemu wyczynowi był szanowany przez gangsterów wyższych rangą. Niestety pewnego dnia został wydany policji. Zdrajcą okazał się jeden z mafiozów, któremu nie podobało się, że Pugnale spędza za dużo czasu z jego córką. Tak o to trafił na Bremerhaven.


Numer celi: 4

1 komentarz:

  1. [Witaj na Bremerhaven. KP jak dla mnie bez zastrzeżeń. Zapraszam do wątków]

    Spacerowała po górnym pokładzie. Właśnie dopływali do południowego krańca Włoch. Tam miała odebrać jednego z więźniów...mafiosa. statek wpływał do portu. Pracownicy portowi przycumowali go. Trap opadł w dół. Strażnicy prowadzili ciemnowłosego mężczyznę. Paiva zmrużyła oczy, przyglądając się Mu. Kiedy byli już na pokładzie, kobieta przejęła teczkę i zajrzała do niej - Sztylet - mruknęła - zaprowadzić Go do celi numer 4 - powiedziała chłodno i rzuciła ostatnie spojrzenie Fabio.

    OdpowiedzUsuń